Kiedy przeszłość spotyka teraźniejszość. 

Nie wiem jak u innych,  ale w moim życiu często bywa tak,  że przeszłość wraca do mnie jak bumerang z lekko opóźnionym zapłonem. To tak jakby los dawał mi czas na przetrawienie problemów, nie wiem czy ze względu na moje nieprzygotowanie w danej sytuacji czy większą świadomość po czasie. Pewnie jedno i drugie. Najbardziej jednak cieszy mnie to, że faktycznie to działa. Łatwiej jest radzić sobie z problemem gdy ochłoniemy, dostrzeżemy więcej stron niż tą jedną, najgorszą. Wszystko ma początku wydaje się tragedią, przynajmniej w moim, pełnym emocji życiu. Z każdym kolejnym dniem jestem bliżej stwierdzenia, że dzieli mnie krok od bycia królową dramatu, a milion od faktycznego dramatu. O ironio.

W sytuacji gdy zderzamy się z w jakiś sposób trudną dla nas przeszłością nie możemy pozwolic sobie na podkulenie ogona i ucieczkę. Przeszłość jest tylko przeszłością i chociażby była najgorszą z możliwych to juz się skończyła. Jesteśmy w teraźniejszości i nie dajmy sobie tej teraźniejszości zepsuć.

Co ma być to będzie, a co było już się nie odstanie.

😘

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s