Where is the love?

Będąc dzieckiem strasznie bałam się wojny. Potrafiłam nocami rozmawiać z babcią i prababcią o tym jak było w obozie, co czuły, w jakich sposób ich to zmieniło. Pamiętam jak 11 września 2001r. bałam się o swoją rodzinę w Stanach, czekałam na konsekwencje tego wszystkiego, na atak nuklearny czy inne cuda, które zmiotłyby nas z powierzchni Ziemi.  Nie mogłam spać, bo przerażała mnie świadomość, że mogę umrzeć.

Do teraz boje się wojny, ale zmieniła się moja świadomość. Teraz mamy swoją World War III. I według mnie jest o wiele straszniejsza niż jej poprzedniczki. Sypie się ustrój całego świata. Wszystko zmierza w kierunku destrukcji, po cichu, małymi kroczkami. Prawie codziennie słyszymy o atakach, strzelaninach, zabójstwach. Serce mi pęka gdy słyszę o krzywdzie jaka dotyka małe dzieci. Nie jestem w stanie zrozumieć jak my, ludzie myślący, pozwoliliśmy sobie na panoszące się zło. Jak możemy wyrażać zgodę na panujący chaos? Dlaczego mamy bać się pójść na koncert z myślą, że gdzieś za rogiem wysadzi się jakiś psychopata?

Jak dla mnie humanitaryzm jest przereklamowany. Jak możemy traktować humanitarnie kogoś kto z człowiekiem nie ma nic wspólnego?

Kiedyś sądziłam, że jestem tolerancyjna. Teraz jednak stwierdzam, że na tolerancję trzeba sobie zasłużyć. Jak mogę szanować kogoś kto nie szanuje nikogo poza sobą? Kogoś kto nie szanuje cudzego życia, religii, wartości?

Ludzie z założenia są dobrzy. Pozwólmy sobie, żeby nasze wrodzone dobro wygrało.

Idealna piosenka jako podsumowanie.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s