To ja Prawda, bez odbioru!

Kiedyś jedna znajoma powiedziała mi, że nie potrafi zrozumieć dlaczego żadna z jej przyjaciółek nie uświadomiła jej, że mąż ją zdradza. W tamtym czasie też nie rozumiałam takiego braku lojalności, ale teraz wcale się im nie dziwię. Co jak co, ale nikt z nas nie dopuszcza do siebie niewygodnej prawdy. Tak jest łatwiej.

Mimowolnie obarczamy odpowiedzialnością osobę, która wyzna nam prawdę, mimo że często nie ma z sytuacją nic wspólnego. Raz się tak wyrwałam przed szereg i potem długo ponosiłam konsekwencję. Jakimś cudem wszyscy przestali się do mnie odzywać.

(UWAGA: Fakt bycia singlem zobowiązuje do wzięcia odpowiedzialności za podrywanie przez żonatego faceta. Tak przynajmniej to tłumaczyli.)

Dlatego też jeżeli wiesz, że osoba, której powinieneś/powinnaś coś ważnego powiedzieć zdaje sobie sprawę, że coś jest nie tak i nic z tym nie robi, to zwyczajnie tego nie rób. Niektórzy już tak mają, że bańka mydlana którą się otoczyli jest im niezbędna do funkcjonowania, a Ty z Twoim „impertynenckim” zachowaniem niepotrzebnie zaburzasz ich poczucie bezpieczeństwa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s